Drogowe zamieszanieCiekawostki i sensacje dotyczące ruchu drogowego w Szczecinie, a także pomocne informacje dla kierowców, polecane warsztaty, myjnie, podjazdy.

Badania okresowe pojazdów – jakie zmiany w 2018 roku?

13 listopada nastąpiły niewielkie zmiany w zakresie badań technicznych pojazdów. Z punktu widzenia samego właściciela, podstawowa różnica dotyczy przede wszystkim tego, że za przegląd płacimy z góry, przed jego wykonaniem, a ewentualnie stwierdzone usterki, są wprowadzane do bazy CEP. Docelowo więc jadąc na inną stację diagnostyczną, diagnosta będzie posiadał informacje o tym, dlaczego auto nie zaliczyło wcześniej przeglądu.

Bez zmian pozostał 14 dniowy czas na naprawienie auta i powrót na stację, celem zakończenia przeglądu. Więcej o zmiana przeczytacie w osobnym wpisie.

To jednak nie koniec zmian jakie nas czekają. Docelowo ministerstwo odpowiedzialne za ich wprowadzenie, chce skutecznie utrudnić wykonanie przeglądu właścicielom, którzy raz: nie dbają o stan techniczny pojazdów i uprawiają tak zwane „wędrówki” między stacjami, dwa: zniechęcić właścicieli pojazdów do unikania przeglądów technicznych (wiele pojazdów jeździ bez ważnego przeglądu, a ten wykonywany jest dopiero po zatrzymaniu przez policję). Dodatkowym elementem jest zachęcenie właścicieli pojazdów do terminowych badań technicznych, poprzez zwiększenie opłat za zwłokę w ich wykonaniu.

O ile wejście w życie CEP i CEPiK było długo oczekiwaniem krokiem w zmianach (przypomnę tylko, że uruchomienie daje nie tylko możliwość kontroli stwierdzonych usterek, ale także buduje historię pojazdu i umożliwia wgląd do niej, np. kierowcom zainteresowanym zakupem pojazdu z drugiej ręki.

Na maj przyszłego roku, 2018, ministerstwo zaplanowało kolejne zmiany, które przede wszystkim obejmą cennik usług za wykonanie badania technicznego oraz kar za zwłokę. Powstaną także nowe stacje diagnostyczne.

O ile wzrośnie koszt przeglądu technicznego pojazdu? Od czego będzie on uzależniony?

Od 2004 rok cena badania technicznego nie uległa zmianie i nadal wynosi tyle samo. Nawet zmiany stawki VAT z 22 do 23% nie zmieniło tej ceny, bo przepisy wykonawcze operując kwotami brutto, nie wpłynęły na podwyższenie kosztów dla posiadacza pojazdu co obniżyły przychód stacji diagnostycznej. Zmiana jest więc podyktowana tym, że dawno nie było żadnej zmiany. 

  • To jest jedna ze zmian, która nie będzie się pewnie podobała nikomu, ale z drugiej strony, nie róbmy też indywidualne problemu z podwyżki o 26 zł w sytuacji w której dotyczy to jednorazowej opłaty wnoszonej raz na rok.

W ramach nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, zmianie mają ulec m.in. opłaty za przegląd techniczny pojazdu oraz pojawi się nowość, czyli kara za zwłokę w wykonaniu badania.

Ale nie o kierowców tylko chodzi. Ministerstwo przewiduje także zmiany w systemie kontroli  samych stacji diagnostycznych, monitorowania ich pracy czy odpowiedzialności. Wszystko w celu poprawy bezpieczeństwa na drogach, które jest mocno nadwyrężone, m.in. ze względu na stan techniczny pojazdów, które po naszych drogach się poruszają.

 

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa docelowo planuje wdrożyć system, w ramach którego będzie obowiązywać stawka podstawową A wyrażona kwotą netto. Idąc tym tropem, badania innego typu niż podstawowe badanie samochodu osobowego, ma być wielokrotnością kwoty A, a badania cząstkowe jej odsetkiem. Tym samym ministerstwo chce podnieść cenę badania technicznego do 102 zł netto czyli 126 zł brutto.

Kolejną zmianą będzie wprowadzenie wspomnianych kar, ale tu nie obejmą one tych, którzy zaniedbali swoje auta i nie przejdą badania technicznego, a tych, którzy wspomnianego badania unikają lub wykonują ze z dużym opóźnieniem lub po prostu zapominają o nim. Po zmianach kierowcy będą mogli spóźnić się do 30 dni z wykonaniem przeglądu technicznego.

To jest zmiana na plus, chociaż pamiętajmy, że na ten moment, jeśli podczas kontroli okaże się że przegląd techniczny jest nieważny, to Policja zabierając dowód rejestracyjny, jedyne co może zrobić to skierować nas… na wykonanie przeglądu. Mamy wtedy 7 dni na to aby udać się do najbliższej stacji diagnostycznej, wykonać badanie i odebrać dowód, co kosztuje nas tyle, ile paliwo w obie strony.

Ministerstwo daje więc 30 dni spóźnialskim na wykonanie przeglądu bez konsekwencji finansowych (zapewne dowód nadal będzie zabierany) ale co ważne: jeśli przekroczymy 30 dniowy termin, za wykonanie badania technicznego zapłacimy podwójnie, czyli 252 zł brutto oraz nie wykonamy takiego przeglądu w dotychczasowej stacji diagnostycznej, a będziemy musieli udać się do jednej z 19 (w całym kraju) stacji działających pod nadzorem Transportowego Dozoru Technicznego (TDT). Stacje te będą wykonywały przegląd techniczny w sposób o wiele bardziej precyzyjny, co może wielu kierowcom przysporzyć dodatkowe problemy.

Na ten moment nie jest jeszcze powiedziane, czy kierowca będzie mógł sam podjechać do takiej stacji (nie mając ważnego przeglądu i przekraczając ustawowe 30 dni) czy będzie zobowiązany skorzystać z lawety.

  • Zmianą będzie więc ustalenie nieprzekraczalnego terminu 30 dni od zakończenia ważności badania technicznego w dowodzie. Jeśli w tym czasie wykonamy badanie, zapłacimy standardową stawkę, a samo badanie wykonamy w dowolnej stacji diagnostycznej. Jeśli spóźnimy się, zapłacimy podwójnie, a na badanie techniczne będziemy musieli udać się do jednej z 19 stacji specjalistycznych.

O czym warto pamiętać? Przepisy zakazują poruszania się po drogach pojazdem bez ważnego przeglądu, ale nie mówią nic o karaniu kierowców za to wykroczenie. W 99% przypadków Policja odbiera dowód rejestracyjny i kieruje pojazd do stacji diagnostycznej. Jeśli pojazd, w ocenie policjanta, stwarza wyraźne zagrożenie dla ruchu drogowego lub środowiska, właściciel zamiast 7 dniowego zaświadczenia, z którym może poruszać się bez dowodu rejestracyjnego, będzie musiał odstawić auto za pomocą lawety.

Na moment publikowania tego wpisu nie wiadomo jak sprawa będzie wyglądała w sytuacji, gdy kontrola zatrzyma pojazd w czasie 30 dni oraz co będzie się działo z pojazdami, których termin ważności badania technicznego minął ponad 30 dni temu. Bazując na w/w przepisach, powinno skończyć się to zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego i skierowaniem pojazdu na badanie techniczne. Sporo serwisów branżowych zakłada jednak, że przekroczenie 30 dniowego terminu będzie skutkowało natychmiastowym unieruchomieniem pojazdu i jego transportem do specjalistycznej stacji diagnostycznej, np. na lawecie.

Tak naprawdę, gdyby dziś zatrzymała nas policja i stwierdziła, że ważność badania technicznego minęła pół roku temu, stracimy dowód, zrobimy badanie (w ciągu 7 dni) i odzyskamy dowód bez konsekwencji. Wygląda więc na to że ten bezterminowy okres, zostanie skrócony do 30 dni, a po 30 dniach obligatoryjnie auto zostanie uznane za niesprawne a samo 7 dniowe zaświadczenie nie będzie mogło być wystawione. Wniosek? Laweta.

 

Facebook Comments
No votes yet.
Please wait...

Tags: , ,

One comment

  • tak i co jeszcze może zamkną wszystkich na dożywocie jak tak tego badania nie wykonają na czas a to czy opłacalna jest naprawa pojazdu dla właściciela czy nie to nikogo nie obchodzi, a diagności czepiają się o to że ręczny nie trzyma jak trzeba bo „trzyma dopiero na 4 ząbku a powinien na 3” w 18-letnim samochodzie, pojebani ludzie w pojebanym kraju, szkoda gadać

    Rating: 5.0, from 1 vote.
    Please wait...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *