Drogowe zamieszanieCiekawostki i sensacje dotyczące ruchu drogowego w Szczecinie, a także pomocne informacje dla kierowców, polecane warsztaty, myjnie, podjazdy.

Jak poprawnie zamontować światła do jazdy dziennej?

Zgodnie z wymaganiami ministerstwa transportu, oraz przepisami dotyczącymi instalacji i użytkowania świateł w pojeździe, światła do jazdy w dzień powinny:

  • działać jako osobne źródło światła: światła do jazdy w dzień nie mogą palić się razem ze światłami mijania, ani światłami postojowymi, ani nawet światłami podświetlającymi tablicę rejestracyjną,
  • ich włączenie i wyłączenie ma być automatyczne: włączają się z chwilą przekręcenia kluczyka w stacyjce i wyłączają z chwilą włączenia świateł mijania lub świateł postojowych lub zgaszenia pojazdu. Proces ten musi być automatyczny,
  • światła do jazdy w dzień, poza spełnieniem norm, posiadania homologacji oraz certyfikatu na podstawie którego zostały włączone do użytkowania, muszą być zamontowane zgodnie z wymaganiami ministerstwa transportu, a więc na odpowiedniej wysokości, szerokości i w odpowiedniej odległości od siebie.

Przeczytaj więcej o wadach i zaletach świateł do jazy dziennej. 

W przepisach znajdziemy więc takie informacje:

  1. każda lampa musi mieć na kloszu wytłoczony znak homologacji,
  2. światła do jazdy dziennej powinny się automatycznie włączać po włączeniu zapłonu,
  3. muszą dawać światło barwy białej (zwracam uwagę na światła o barwie zimnej białej, a nawet i niebieskiej),
  4. powinny się automatycznie wyłączyć po włączeniu świateł mijania, drogowych lub przeciwmgielnych,
  5. powinny być zamontowane na wysokości od 25 do 150 cm nad ziemią,
  6. powinny znajdować się maksymalnie 40 cm od bocznego obrysu pojazdu,
  7. odległość między nimi nie może być mniejsza od 60 cm.

W przypadku gdy nasze światła do jazdy w dzień włącza się ręcznie np. osobnym przełącznikiem lub nie gasną one z chwilą włączenia świateł pozycyjnych, mijania, długich, policjant dokonujący inspekcji pojazdu może zabrać nam dowód rejestracyjny, kierując samochód na ponowny przegląd i usunięcie „usterki”. Diagnosta wykonujący przegląd, może nie wbić nam pieczątki, ze względu na posiadanie na wyposażeniu legalnych, dopuszczonych do użytku świateł, ale niesprawnych, a więc błędnie podłączonych.

WAŻNE! Rozporządzenie ministra transportu, budzi wątpliwości interpretacyjne, mianowicie wskazuje ono, że dla pojazdów zarejestrowanych po raz pierwszy przed 31 grudnia 2009 roku, dopuszczalnym jest korzystanie ze świateł do jazdy dziennej wraz ze światłami pozycyjnymi i oświetleniem tablic rejestracyjnych. Niestety, nie precyzuje ono czy dotyczy to tylko świateł montowanych fabrycznie, czy także dodatkowych świateł, montowanych samodzielnie. Można więc spotkać się z sytuacją, w której patrol policji zatrzyma nas, ze względu na używanie świateł dziennych wraz z postojowymi. Powołując się na dokument, możemy wskazać, że nie jest ten wymóg doprecyzowany. Jednocześnie pamiętając, że dla pojazdów zarejestrowanych po raz pierwszy po 1 stycznia 2010 roku, światła do jazdy w dzień nie mogą uruchamiać się z innym oświetleniem, np. postojowym czy światłami mijania. Tu z pewnością dotyczy to zarówno świateł fabrycznych jak i montowanych samodzielnie.

Jak więc najlepiej podłączyć światła do jazdy w dzień? Przede wszystkim warto się zastanowić czy są one nam potrzebne. Jeśli szukamy oszczędności w poborze prądu, zużyciu akumulatora i paliwa (w skali roku jest to oszołamiająca kwota kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, w zależności od stopnia eksploatacji pojazdu), to warto przemyśleć tą inwestycję.

Wybierając światła do jazdy w dzień, mamy możliwość zdecydowania czy chcemy tanie światła, wątpliwej jakości, mocy oraz barwie świecenia, sprzedawane często jako światła dekoracyjne czy też droższe, trwalsze a przy tym często i dedykowane dla modelu naszego samochodu. Ceny wahają się od 20 do kilkuset zł.

Przeczytaj więcej o światłach do jazdy w dzień i ich jakości.

Wybierając światła nie kierujmy się ceną, a jakością oraz automatyką działania. Światła które spełnią wymagania dot. używania ich podczas jazdy, charakteryzować będą się wbudowanym automatem/kontrolerem który zadba o uruchamianie i gaszenie, bez naszej ingerencji (nie mylić z diodą zaporową 1A (prostowniczą), której zadaniem jest chronić fragment instalacji np. przed nieprawidłowym podłączeniem).

Kontroler sterujący światłami LED w praktyce otrzyma 2 źródła prądu 12V, przy czym aktywuje światła tylko jeśli w danym momencie aktywne będzie jedno źródło. Kontroler może być osobnym elementem zestawu, ale może być także wbudowany w światła LED. Warto przed zakupem, skontaktować się ze sprzedającym i upewnić co do kupowanego zestawu.

Wyjaśnienie działania takiego kontrolera przedstawię przykładem montażu:

  • czarny kabel (-) podłączamy do akumulatora,
  • czerwony kabel (+) podłączamy np. do zapłonu ze stacyjki (zapalniczka, radio, podświetlenie schowka, inny przekaźnik),
  • biały kabel (lub inny kolor) (+) podpinamy pod światła pozycyjne lub mijania.

W chwili odpalenia silnika, a więc przekręcenia klucza, do kontrolera świateł jazdy dziennej płynie prąd z jednego źródła (ze stacyjki). Powoduje to uruchomienie świateł do jazdy w dzień. W chwili włączenia świateł mijania lub świateł pozycyjnych (jedne i drugie zapalają się jednocześnie), do kontrolera świateł jazdy dziennej, płynie prąd z dodatkowego, drugiego źródła. Kontroler wyłącza światła do jazdy w dzień.

Tak zbudowana instalacja zapewni nam gwarancję braku problemów podczas wizyty na stacji diagnostycznej lub kontroli patrolu policji.

Warto także zwrócić uwagę na często pomijany parametr jakim jest zużycie prądu po wyłączeniu świateł. W sieci można trafić na wiele historii, w których pomimo wyłączenia świateł, potrafiły rozładować akumulator. Źle podłączone światła mogą np. świecić nawet po całkowitym ich wyłączeniu, co bardzo łatwo dostrzec np. w nocy. Dlatego nie warto oszczędzać.

Pamiętajcie także, że dobre światła do jazdy w dzień, widoczne są zawsze, z daleka. Nawet gdy na niebie praży słońce, będą one wyraźnie wyróżniały się w otoczeniu. Takie światła nie tylko spełnią wymagania prawne, ale także wpłyną pozytywnie na bezpieczeństwo jazdy, zapewniając nam pozycję widocznych na drodze. A prawda jest taka, że nic nie zastąpi świateł mijania, które, przypomnę, palą się razem z pozycyjnymi zawsze, co dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo.

Pamiętajcie, aby używać świateł do jazdy w dzień z głową, bo pogoda pogodzie nie jest równa, a taryfikator przewiduje mandat do 200 zł za nieprawidłowe używanie świateł.

Facebook Comments

RelatedPost

No votes yet.
Please wait...

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *