Drogowe zamieszanieCiekawostki i sensacje dotyczące ruchu drogowego w Szczecinie, a także pomocne informacje dla kierowców, polecane warsztaty, myjnie, podjazdy.

Lewy kierunkowskaz na rondzie, można, tylko po co?

Tak samo jak używanie świateł do jazdy w dzień, ma swoich zwolenników jak i przeciwników, tak samo używanie lewego kierunkowskazu na rondzie, zawsze wywołuje dyskusję pełną emocji.

Czy powinniśmy używać lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo i/lub podczas poruszania się na nim, chcąc zasygnalizować że będziemy jechali w lewo?

Pamiętajcie, że podobnie jak w poprzednich artykułach, tak i tym razem, piszę klasycznym rondzie, np. 2-3 pasmowym, przed wjazdem na które znajdują się 2 znaki: C-12 (ruch okrężny) oraz A-7 (ustąp pierwszeństwa przejazdu). W praktyce, oznacza to jedno: zbliżamy się do ronda i ustępujemy pierwszeństwa pojazdom na nim się znajdującym.

Odpowiedź przede wszystkim powinna odnosić się do przepisów ruchu drogowego, a te nie zawierają żadnego zapisu o tym, aby taka sygnalizacja była konieczna czy obowiązkowa. Nie ma tego nawet jako rozwiązania sugerowanego, alternatywnego. W przeciwieństwie do używania prawego kierunkowskazu, który używamy, obowiązkowo, sygnalizując zarówno zmianę pasa ruchu jak i zjazd z ronda.

W jednym z artykułów mojego bloga, porównałem rondo do prostej drogi i po kilku konsultacjach z WRD, uważam, że jest to najlepsze wytłumaczenie jak działa rondo. Bo twierdzenie, że klasyczne rondo jest traktowane jak zwykłe skrzyżowanie, nie do końca jest prawidłowe, chociaż by ze względu na mniej złożony schemat pierwszeństwa czy konieczność sygnalizowania swoich zamiarów. Nie ma też pasa z ruchem przeciwnym.

Jeśli odniesiemy się do wspomnianego artykułu, to łatwo można wyobrazić sobie sytuację, w której jadąc prostą drogą, np. 2-3 pasmową bez możliwości skrętu w lewo, poruszam się cały czas używając lewego kierunkowskazu i sygnalizując innym kierowcom, że… no właśnie, co? Że, nie mam zamiaru skręcać w prawo. Używanie lewego kierunkowskazu na rondach, daje więc taki sam efekt, informowanie innych kierowców o tym, że nie mam zamiaru zmieniać pasa ani zjechać z ronda. Tylko czy to jest konieczne? Czy przepisy ruchu drogowego nie informują jasno, że sygnalizujemy swoje zamiary a nie ich brak?

Rondo 2-3 pasmowe, np. Plac Grunwaldzki. Czy jest sens używać kierunkowskazu? Moim zdaniem nie ma powodu dla którego kierowca miałby to robić.

  • kierowca który wjeżdża na rondo, zgodnie z przepisami ruchu drogowego, nie jest zobowiązany do sygnalizowania takiego zamiaru,
  • kierowca który opuszcza rondo, jest zobowiązany zgodnie z przepisami ruchu drogowego, do zasygnalizowania takiego manewru prawym kierunkowskazem, zarówno podczas zmiany pasa ruchu jak i zjazdu.

Rondo 2-3 pasmowe, ma wystarczająco dużo pasów do tego aby każdy znajdujący się na nim kierowca, mógł swobodnie wykonać manewr, np. zawracania (objazd ronda wewnętrznym pasem) jak i zjazdu (zasygnalizowanie zmiany pasa i zajęcie zewnętrznego pasa ruchu, przed zjazdem w który chcemy zjechać). Kierowcy, którzy będą chcieli włączyć się do ruchu na rondzie, mają więc jasną sytuację i zgodnie z kodeksem, wiedzą, że kierowcy poruszający się pasem wewnętrznym jadą dalej, środkowym mogą, ale jeszcze nie muszą szykować się do zjazdu, a prawi (pas zewnętrzny) powinni zjechać w najbliższy im zjazd.

Oczywiście, aby to wszystko w praktyce wyglądało równie ładnie jak w teorii, dużo zależy od kierowców zewnętrznego pasa, którzy:

  • powinni zająć ten pas dopiero przed zjazdem, w który zamierzają zjechać (a nie 2 zjazdy wcześniej),
  • zjechać na ten pas, a nie jechać nim „dookoła” ronda, chyba że wjechali i zjeżdżają w pierwszy zjazd.

Dlaczego kierowcy używają lewego kierunkowskazu? Bo sądzą, że w ten sposób pomagają innym kierowcom, sygnalizując im swój brak zamiarów. Absurdalne. Niestety, jak pokazuje praktyka i komentarze w sieci, wiele szkół nauki jazdy, jak i ośrodków egzaminacyjnych, w ten właśnie sposób uczy swoich podopiecznych jazdy po rondzie (analogicznie uczy ich jeździć zewnętrznym pasem ronda). Nie jest to błąd, za który egzaminator może tak oblać (rondo, jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym), ale nie jest to też żaden wymóg czy obowiązek, ani forma pomocy, przy której jej zwolennicy, mogą powiedzieć że tak być powinno. Można, bo nasze prawo nie mówi nic o tym aby było to zakazane, ale bardziej od kierunkowskazu, pomocne innym kierowcom będzie to, że poruszasz się po rondzie tak, jak przewidzieli to inżynierowie ruchu, a więc zapewniając płynność ruchu, wszystkim jego uczestnikom.

Odstępstwa od reguły: chociaż nie jestem zwolennikiem robienia czegoś na siłę, to są jednak sytuacje w których używanie lewego kierunkowskazu (a tym samym brak kierunkowskazu i używanie prawego kierunkowskazu) przed wjazdem na rondo jak i na nim, mają sens.

Chodzi o małe ronda, jednopasmowe, z niewielkimi wysepkami. Są to zwykle ronda do 40m średnicy, na których sama wysepka, jest często po prostu delikatnie uniesionym kawałkiem asfaltu/bruku lub wymalowanym liniami okręgiem. Takie niewielkie ronda, powstają często w miejscu skrzyżowań, na których kierowcy nie radzili sobie z regulacją pierwszeństwem, więc uproszczono je.

Takie przykładowe rondo, znajdziemy w Szczecinie np. na ulicy Mazurskiej/Śląskiej oraz Klonowica/Zawadzkiego. Niegdyś skrzyżowania, teraz ronda. Bez sygnalizacji, ze standardowym zestawem znaków: C-12 i A-7.

Po co na takim rondzie kierunkowskaz? Rozmiar ronda, chociaż znaki jasno mówią co to za obiekt, powoduje, że wielu kierowców traktuje je jak zwykłe skrzyżowania. Chociaż zmieniło się pierwszeństwo to rozmiar skrzyżowania, nie daje zbyt wielu opcji manewru. Warto zwrócić uwagę, wcześniej skręcając w lewo, musieliśmy ustąpić tym co jechali prawo lub skręcali w prawo. Z tymi co też skręcali w lewo (na pasie przeciwnym) mijaliśmy się bokiem. Teraz, na rondzie, pierwszeństwo ma ten, który już się na nim znajduje, a więc jadąc w lewo i będąc szybszym, blokujemy wszystkich uczestników ruchu, nawet tych skręcających w prawo (jadących przeciwnym pasem ruchu).

Przed takimi małymi rondami/niegdyś skrzyżowaniami, na których wszyscy uczestnicy ruchu widzą się wzajemnie warto użyć lewego kierunkowskazu, sygnalizując innym, że bezpieczniej będzie jeśli się zatrzymają (i tak powinni to zrobić, ale…). Brak kierunkowskazu, może, ale nie musi, być sygnałem do jazdy na wprost (tu bym nie ufał nikomu bo jak wiemy, sygnalizujemy zamiary a nie ich brak), a kierunkowskaz w prawo, użyty przed wjazdem, da sygnał innym uczestnikom że wcale tym rondem nie będziemy jechali, tylko odbijamy w pierwszy zjazd. Kierowcy z naszej lewej, prawej i z na przeciwka, mają więc rondo dla siebie, a jeśli np. nie ma zbyt wielu aut, może okazać się, że ktoś pokona to rondo równie płynnie jak i my.

Użycie lewego kierunkowskazu, daje więc wyraźny sygnał: zamierzam pojeździć po rondzie, a prawego: zamierzam je szybko opuścić. I to ma sens, ale tylko na małych rondach, jak z w/w przykładu. Pamiętajmy jednak, że przepisy nie regulują tego typu zachowań, a więc w przypadku zdarzenia drogowego, istotne będzie w jaki sposób zasygnalizowaliśmy zamiar zjazdu z ronda oraz kto w chwili zdarzenia był na pierwszeństwie (ten który znajduje się na rondzie, o ile znaki nie mówią inaczej przed wjazdem).

Facebook Comments

RelatedPost

Rating: 3.0, from 1 vote.
Please wait...

Tags: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *