Drogowe zamieszanieCiekawostki i sensacje dotyczące ruchu drogowego w Szczecinie, a także pomocne informacje dla kierowców, polecane warsztaty, myjnie, podjazdy.

Rondo to taka prosta droga, tylko że po łuku!

Podczas jednej z dyskusji, próbowałem znajomemu, który dopiero szykował się do kursu na prawo jazdy, wytłumaczyć jak działa rondo i jak najprościej zapamiętać panujące na nim zasady.

Każdy wie, że poruszanie się po rondzie, wynika ze standardowych przepisów ruchu drogowego, z tą różnicą, że rondo jest zlepkiem kilku skrzyżowań. Ile jednak nie było by dróg zjazdowych, to przed każdą z nich panuje ta sama zasada zachowania, a na samej drodze, zasada poruszania się po niej. Tylko musimy myśleć nieco szybciej i czasami za innych.

Co ma rondo do prostego odcinka drogi? A no dużo. Rondo jest niczym innym jak skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. A gdyby nie było tego ruchu okrężnego to czym by było? Prostym odcinkiem drogi z pierwszeństwem przejazdu i kilkoma uliczkami po prawej stronie, w które chcąc zjechać, musimy to zasygnalizować innym uczestnikom ruchu i zająć prawy pas przed manewrem zjazdu.

   

No dobra, a co z kierowcami po lewej  stronie, na rondzie są na pasie wewnętrznym? Na prostej drodze, te same auta zajmują kilka pasów ruchu, jedni jadą lewym pasem, inni prawym. Ci na prawym jadą zwykle albo wolniej, albo zamierzają skręcić w prawo, więc Ci na lewym pasie, mogą ich wyprzedzić czy ominąć jadąc prosto. Ruch jest płynny. Konsekwencje zajmowania prawego ruchu są znane wszystkim, wolniej i co chwilę hamujemy, bo ktoś skręca. Jeśli jednak jedziemy lewym pasem a będziemy niebawem skręcali w uliczkę po prawej to… zajmujemy stopniowo prawy pas ruchu.

Czy widzicie już jaki to ma związek z rondem? Jadąc prawym pasem, też co chwilę ktoś zjeżdża, wjeżdża. Czy ten krótki akapit nie mówi nam przypadkiem: ej, to po co jeździć tym prawym pasem skoro ja jadę prosto… albo skręcał będę dopiero na 4 skrzyżowaniu (w 4 uliczkę). Tak, dobrze myślicie! Na siłę, nikt myślący, prawym pasem nie jeździ po rondzie, a i na prostej drodze jest wiele powodów dla których nie zawsze się on sprawdza.

Nauka przez doświadczenie, więc wyobraźmy sobie teraz 3 pasmową drogę, np. ulicę Gdańską w Szczecinie i rondo, np. Plac Grunwaldzki. Po lewej stronie pas zieleni, a więc i brak ulic zarówno na rondzie jak i na drodze. A po prawej uliczki. Na Gdańskiej kierujące na port, a na Placu Grunwaldzkim w kolejne rejony Szczecina. Skoro jadę Gdańską prosto to zajmuję zwykle środkowy lub lewy pas. Dlaczego? Bo na prawym pasie albo ktoś jedzie wolniej ode mnie (wyprzedzam go wtedy) albo ktoś skręca w prawo (na port) albo za chwilę ktoś mi wyjedzie z prawej, włączając się do ruchu. A na Placu Grunwaldzkim? Skoro jadę dookoła to jadę lewym pasem lub środkowym, a czemu nie prawym? Bo albo ktoś jedzie wolniej, albo skręca w prawo, albo… ktoś chce się włączyć do ruchu,

I teraz krótkie podsumowanie:

  • rondo jak prosta – tak, jeśli mamy normalny, roboczy dzień, i na rondzie i na prostej, zwykle auta poruszają się wszystkimi pasami ruchu. Ci po lewej jadą sobie przed siebie, a Ci po prawej chcą skręcić w prawo albo po prostu jadą wolniej,
  • jeśli Ci po prawej chcą skręcić, to sygnalizują to. O ile zajmują prawy pas i od razu skręcają w prawo, to nikomu to nie przeszkadza, tak jak na rondzie. Ty skręcasz w prawo, to ja w tym czasie wjeżdżam na rondo (o ile jest wolna droga),
  • jeśli jadąc prawym pasem jadę i jadę i nie skręcam, to do czasu do kiedy ktoś z prawej nie chce wyjechać (a więc w przypadku ronda wjechać na nie) to nikomu nie przeszkadza moja jazda prawym pasem. Gdy już ktoś z prawej chce wyjechać czy to na Gdańską czy wjechać na Plac Grunwaldzki, musi czekać aż przejedziesz bo blokujesz prawy pas.

A co ze zmianą pasa ruchu na rondzie i na prostej drodze? Zmieniamy je zawsze tak samo, z użyciem sygnalizatora świetlnego – kierunkowskazu, oraz zachowując ostrożność i pamiętając o pierwszeństwie kierowcy znajdującego się z prawej strony i zamierzającego zająć ten sam pas ruchu co my.

A co gdy jadę Gdańską lewym pasem i chcę skręcić w prawo, co to ma do ronda? To jest taka sama sytuacja. Kierujący z lewej strony zaczyna sygnalizować prawym kierunkowskazem, że będzie zmieniał pas. Jeśli nic go nie blokuje, stopniowo zmienia pas na prawy (zewnętrzny) aż w końcu opuszcza rondo (skręca w prawo). Pozostali kierowcy omijają go/wyprzedzają jadąc dalej lewym czy środkowym pasem.

Im dokładniej wykona manewr zmiany pasa ruchu na zewnętrzny, tj. im później wjedzie na prawy pas (zewnętrzny) tym da szansę większej ilości kierowców na wyjechanie z prawej uliczki, a w przypadku ronda, na wjechanie na nie. Oczywiście gryzie się ta teoria nieco z faktem, że po wjechaniu na rondo nie powinniśmy trzymać się tej prawej strony cały czas, ale czasami, w godzinach szczytu, miło by było gdyby chociaż ten jeden pas był dostępny. A nie jest. Dlaczego? Bo zajmujemy prawy pas nie przed skrętem, a dużo dużo wcześniej.

Gdybyśmy jednak jechali Gdańską, na prawym pasie mieli kierowcę, a sami szykowali się do skrętu w prawo, podobnie jak na rondzie musielibyśmy zachować ostrożność, ustąpić pierwszeństwa kierowcy po prawej, zmienić pas i skręcić w prawo.

Ten prosty obraz ronda jako prostej, nie tylko tłumaczy podstawowe zasady ruchu drogowego, ale też obrazuje, że zajmowanie prawego pasa, przede wszystkim na rondzie, to blokowanie ruchu i szansy na dołączenie do niego, przez kierowców którzy dopiero chcą wjechać na drogę (rondo). Zdaję sobie sprawę że pojazdów wyjeżdżających z prawej na Gdańskiej jest dużo mniej, ale oni też czekają na to aby włączyć się do ruchu. Zdaję sobie sprawę, że te uliczki boczne to nie są typowe skrzyżowania, ale weźmy sobie np. ulicę Krzywoustego. Gdyby nie światła, sytuacja była by taka sama. My jechalibyśmy z pierwszeństwem, prosto, a wszyscy pozostali kierowcy, oczekiwali by na wolny, prawy pas, aby włączyć się do ruchu na drodze z pierwszeństwem. Więc wygodniej nam, aby nie hamować, jest trzymać się lewej strony drogi, nie blokując niepotrzebnie prawego pasa. Niepotrzebnie, bo w końcu mamy prawo nim jechać czy to wolniej, czy czując się pewniej czy szykując do skrętu w prawo.

Podsumowując: rondo niczym nie różni się od prostego odcinka drogi. Korzystamy ze wszystkich pasów, stopniowo zbliżając się do prawej strony jezdni (pasa zewnętrznego) i opuszczając rondo najszybciej jak to możliwe po zajęciu tego pasa. W ten sposób zachowujemy płynny ruchu wszystkich uczestników ruchu.

 

Facebook Comments

RelatedPost

No votes yet.
Please wait...

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *